Ten cytat to słowa Winstona Churchila. Można je odnieść do wydarzeń, które miały miejsce kilka miesięcy temu w naszej Fundacji Bread of life. Wszyscy pamiętamy akcje społeczną zachęcającą do przekazania 1%. Teraz nadeszła chwila rozrachunku. Zebraliśmy ok 110 tys. zł. Z tego 11 tys. zł zostało skierowane na cele statutowe Fundacji Bread of life reszta na leczenie i projekty Fundacji Bread of life świetlicę scojoterapeutyczną, projekt Bartymeusz, czy wsparcie klubu sportowego. Największa  cześć pieniędzy skierowana została na wsparcie  rehabilitacji; Kacpra,Elizy, Oli, Jakuba oraz Weroniki.Ten sukces, zawdzięczamy wszystkim ludziom, którzy jeszcze nielicznie przekazują 1% na organizacje pozarządowe. Stąd też odwołanie do słów, męża stanu W.Churchila.

963061_10202184843216377_498828192_n porpawiona ulotka Werki2 piotr jedrusiak poprawiony jakub rajca pgosia olejniczak kacper starowicz

Kilka tygodni temu wysłałem w imieniu dwóch organizacji zapytanie do Prezydenta Miasta o udostępnienie sali gimnastycznej dla dzieci poruszających się na wózkach inwalidzkich. Teraz jesteśmy bliżej niż dalej ze względu na odpowiedź Prezydenta Dariusza Grodzińskiego- odpowiedzialnego za edukację. Przy jego pomocy już ponad 10 osób może  uczyć się poruszania na wózku. W imieniu Fundacji Bread of life oraz FAR dziękujemy, za pomoc.

tekst

Wszytko zaczęło się od “Wigili na kaliskim rynku” rok temu. Wówczas spotkałem się z Agnieszką Fraj, Dawidem Borowiakiem, Arturem Kijewskim oraz Elą Magnuszewską. Wspólnie stworzyliśmy projekt pod tytułem“Wigila na kaliskim rynku”,dołączyli do nas pozytywnie zakręceni ludzie, którzy poświęcili swój czas aby pomóc innym. Dzięki temu projektowi udało się sfinansować rehabilitację trójki Kaliszan.  Dzieci były w różnym przedziale wiekowym od 9- do 12 lat, z różnymi chorobami min. białaczką, porażeniem mózgowym. Ten projekt pokazał nam, że w naszym mieście jest dużo dzieci, które chorują na różne choroby a ich rodzice boją się szukać pomocy, lub po prostu się wstydzą. Ta akcja otworzyła drzwi, przełamała impas. Dzisiaj przekazujemy kolejny sprzęt,  pierwszym był specjalistyczny wózek, opłaty za rehabilitacje, tym razem specjalistyczny inhalator dla Krystiana, Kaliszanina chorego mukowiscydoza. Sprzęt sfinansowany ze środków Fundacji Bread of life w kwocie 500 zł oraz NFZ sfinansowany w kwocie 500 zł.

 

1236092_507223656032186_1055267630_n

Patryk I Kacper Wróblewscy – bohaterowie reportażu

Chłopcy urodzili się 9 lat temu podczas cesarskiego cięcia, poród przeszedł bez komplikacji. Państwo Wróblewscy do tej pory nie wiedzą, co tak naprawdę stało się z Kacprem. Chłopiec urodził się minutę po swoim bracie. Lekarze orzekli po porodzie, że obaj są zdrowi. Dopiero, gdy minęło 5 miesięcy rodzice zauważyli, że Kacper słabiej się rozwija i nie robi tych rzeczy, które robił już Patryk. Poszli z nim na konsultację do neurologa, u niego dowiedzieli się, że ma MPD (mózgowe porażenie dziecięce).

407 tysięcy złotych to kwota jaka wpłynęła w zeszłym roku z 1 procenta na konta kaliskich Organizacji Pożytku Publicznego. W Kaliszu zaledwie połowa podatników decyduje o przeznaczeniu 1 proc. swojego podatku na OPP, z czego tylko trzecia część trafia do fundacji z naszego miasta. Akcja “Procentuj dla Kalisza” ma zachęcić mieszkańców, by bardziej wspomagali kaliskie organizacje.

DSC_0411_article

– Akcja ma uczulić kaliszan, aby zostawiali 1 procent swojego podatku dochodowego w naszym mieście. Chcemy budować koalicję lokalnych fundacji stowarzyszeń i organizacji pozarządowych, które uświadamiałyby swoich beneficjantów o akcji. A warto jest procentować dla naszego miasta i regionu – powiedział Tomasz Jeżyk z fundacji “Bread of Life”. – Z danych statystycznych przeprowadzonych przez Pierwszy Urząd Skarbowy w zeszłym roku oddaliśmy około pół miliona złotych z 1 procenta na kaliskie Organizacje Pożytku Publicznego.

Jeśli podatnik nie zdeklaruje w PIT-cie KRS-u organizacji, na jaką chce przeznaczyć swój 1 proc. – trafia on do budżetu i nie wiadomo w jakim ułamku i kiedy ma szansę wrócić do danego miasta.

– Tylko 50 procent podatników składających zeznania podatkowe przekazuje ten jeden procent na OPP. A tylko jedna trzecia z tych pieniędzy trafia do lokalnych organizacji – powiedziała Agnieszka Fraj, współorganizatorka akcji. – Jest nam obojętne, czy pieniądze trafią na schronisko dla zwierząt czy też na organizację zajmującą się ochroną zdrowia. Chcemy by ten jeden procent po prostu został w Kaliszu.

Wszystkie organizację zostały poinformowane o akcji. Mają one podać zakres swojej działalności i loga, by kaliszanie mogli zobaczyć co dana organizacja robi i na co potrzebuje pieniądze. Niestety, nie wszystkie kaliskie Organizacje Pożytku Publicznego zainteresowane są swoją promocją. – Tylko 15 z 22 organizacji zareagowały na zaproszenie do akcji. Ważnym elementem była informacja na co w zeszłym roku wykorzystali ten jeden procent ofiarowany im przez podatników – powiedziała Elżbieta Magnuszewska, redaktor naczelna portalu Calisia.pl.

– Czasami jest to tylko 70 groszy, ale te pieniądze pomnożone przez 100 tysięcy mieszkańców daje ogromną kwotę. Warto to oddać na organizacje, bo jeśli te pieniądze trafią do budżetu, to nie zawsze je widać. Organizacje pozarządowe wykorzystają te pieniądze lepiej, efektywniej i zgodnie ze swoim statutem – dodał Tomasz Jeżyk.

Wkrótce przedstawimy Państwu sylwetki kaliszan, którzy również oddają 1 procent swojego podatku na rzecz kaliskich Organizacji Pożytku Publicznego.

Ważna wiadomość dla osób, które korzystają z pomocy, bądź chcą pomagać za pośrednictwem Fundacji Bread of Life. Zmieniły się numery kontaktowe do pracowników Fundacji. Obecnie można się kontaktować z Tomaszem Jeżykiem pod numerem telefonu 791-990-575 oraz z Aleksandrą Tomczak 536-232-825.

wydawanie_odzież2_thumbnail2

Przypominamy, że w 2013 r. Fundacja we współpracy z Urzędem Miejskim w Kaliszu kontynuuje akcję „Wydawania odzieży dla najuboższych mieszkańców Kalisza”. Osoby, które chcą przekazać odzież i tym samym wspomóc ubogie rodziny z naszego miasta zapraszamy we wtorki, środy i czwartki w godzinach 9.00 – 15.30 – zaprasza Aleksandra Tomczak.

Serdecznie zapraszamy do obejrzenia reportażu z II Edycji Wigilii na kaliskim rynku.

TVP 3

Życie Kalisza o Wigilii charytatywnej organizowanej przez Fundację Bread of life. wigilia

Dzisiaj kolejny raz odbył się ”Dzień Nowej Szansy”. Program był napięty, bo przed na mi było bite 7h wykładów z życia osób uzależnionych w jaki sposób stoczyli się na dno i w jaki sposób co najważniejsze się z niego wydostali. Czas nawet nie wiem kiedy zleciał, jak zawsze czas z dobrymi ludźmi szybko mija. Na Dzień Nowej Szansy przyszły osoby bezdomne, a także osoby, które borykają się z różnymi chorobami duszy, uczestnicy meetingów AA. Całość odbyła się w Kościele Chrześcijan Baptystów w Kaliszu przy współorganizacji ośrodka dla osób uzależnionych Teen Challange, punktu konsultacyjnego Fundacji Bread of life.

Janek jeden z uczestników Dnia Nowej Szansy składał swoje świadectwo mając 48 lat nie przepracowałem ani jednego roku. Cały majątek, przepiłem z ojcem, a więzienie było dla mnie domem. Wyroki 2,5. 3,5 to była dla mnie normalność. Z rodziną prawie 30 lat nie utrzymywałem żadnego kontaktu. Kiedy byłem na odwyku poznałem grupę z Wisły, która odwiedzała często miejsce w, którym sie znajdowałem. Pojechałem na dni skupienia do Wisły, było nas ośmiu. Tam usłyszałem, że możesz być wolny, że Jezus rozrywa więzy uzależnienia i jest realny. Nie wierzyłem w to, ale był oto lepsze niż noclegownia, dworzec , meta Wziąłem te słowa do serca, i postanowiłem zmienić swoje życie, przestałem kraść, cudzołożyć i po 48 latach zacząłem pierwszą swoją pracę, pozostała siódemka z odwyku śmiałą się ze mnie, smutne jest to, że oni zapili się na śmierć . Przeszedłem piekło na własne życzenie, moja matka nie wytrzymała tego co robiłem w życiu i popełniła samobójstwo. Dzisiaj jestem trzeźwy od ponad 13 lat, jestem kierownikiem służby coffe house, mam żonę, dziecko. Bóg zamienił piekło, w raj cieszę się wolnością od nałogu.

Kolejny Dzień Nowej Szansy za 3 miesiące.

Koniec projektu pt.”Daj mi szansę”

Wszystko co dobre szybko się kończy, kończy się stary rok zaczyna nowy. Nasz rytm wyznacza zegar, kalendarz każdego dnia pokazując nam, że nasze lata lecą i stajemy się mądrzejsi o kolejne doświadczenia. Rytm w organizacjach pozarządowych potocznie zwanych NGO-sami, poddany jest czasowi projektowemu od projektu do projektu i w ten sposób załoga patrzy a tu już koniec pewnego etapu, projektu. Trzeba składać kolejną ofertę na następny rok.

W ten sposób zakończyliśmy ciekawy projekt współrealizowany ze środków WUW w Poznaniu w kwocie 15 000 tys. zł

A to fragment pisma od WUW W Poznaniu na co poszły pieniądze projektowe

“W związku z przyznaną Fundacji dotacją w ramach programu Wojewody Wielkopolskiego Prowadzenie kompleksowego, specjalistycznego wsparcia dla rodzin dotkniętych dysfunkcją i kryzysem w wysokości 15 000,00 zł (słownie: piętnaście tysięcy złotych 00/100), z przeznaczeniem na:

terapeuta uzależnień – 3 500,00 zł,
terapeuta rodzinny – 3 500,00 zł,
psycholog kliniczny – 5 000,00 zł,
pedagog – 3 000,00 zł,”
Wkład własny Fundacji miał być na poziomie 4,5 tys. zł a wyszedł na poziomie około 9 tys.zł.

Tym razem udało się powysyłać do ośrodków uzależnień kilka osób. W wyniku projektu dwie osoby usamodzielniły się. Jeden mężczyzna wynajmuje mieszkanie podjął pracę w charakterze stróża a drugą osobą była kobieta, która doświadczała przemocy domowej i znalazła swój własny kąt i zaczyna układać swoje życie na nowo. Oczywiście w projekt skierowany był do 50 mężczyzn i kobiet a także 10 rodzin.

Lubię pisać projekty do WUW ponieważ jest sieczka przy wyborze ofert, niekompletne odpadają i tyle. Dzięki temu poziom pisania, fabuła projektowa a także co ważne bezstronność oceniających jest wysoka. Przypominam, że oferty spływają z całej Wielkopolski.

Dzięki temu wiemy, że nasze oferty są warte i ciekawe, w następnym roku składamy poraz pierwszy do FIO i tam będzie sieczka. Bo oferty spływają z całej Polski.