W dniu 28 października 2017 roku około godziny 3 w nocy Albert wracał ze Starego Rynku w Poznaniu, gdzie świętował z najbliższymi znajomymi swoje 20 urodziny.


Przy ulicy Krysiewicza podszedł do niego nieznany sprawca i bez powodu, brutalnie go zaatakował. Albert otrzymał potężny cios w głowę, przewrócił się, a gdy próbował wstać, sprawca uderzył go ponownie. Albert po drugim ciosie przewrócił się na ulicę i tam został przejechany przez samochód. Sprawca potrącenia nie udzielił mu pomocy i zbiegł z miejsca wypadku. W wyniku tego pobicia i potrącenia, chłopak odniósł poważne obrażenia i w chwili obecnej leży w śpiączce w ciężkim stanie.

Albert potrzebuje całodobowej opieki, Mama musi zrezygnować z pracy żeby zajmować się synem i walczyć o jego powrót do zdrowia. Miesięczny koszt rehabilitacji i pobytu w specjalistycznym ośrodku to w chwili obecnej około 4000 zł. Jest to kwota nieosiągalna dla rodziny Alberta. Przed wypadkiem, Albert był aktywnym, młodym człowiekiem, mającym swoje marzenia i pasje, kochał jazdę na deskorolce. Pomóżmy Albertowi Radomskiemu w powrocie do zdrowia, do swoich pasji, czeka na niego kochająca rodzina i ukochana dziewczyna.

Nie pozwólmy, by bandyta, którego tożsamości nadal nie ustalono odebrał Albertowi najcenniejszy dar – życie.

Proszę, wpłacajcie darowizny dla Alberta, każda złotówka to jego rehabilitacja i szansa na powrót do zdrowia. 

Uwaga! Koniec strony ;)