KRS: 0000268931 konto:73109013460000000112704936

Murowana Goślina ul. Długa Goślina 1

Małgorzata Glanc

Mam na imię Małgorzata Glanc i od 2 lat choruję na raka piersi.

Małgorzata Glanc-kopiaNowotwór został wykryty we wczesnym stadium w czerwcu 2014 roku. Był to niewielki guz, który został usunięty podczas operacji tego samego miesiąca. Następnie podano mi 4 cykle chemioterapii AC oraz przeszłam radioterapię. Początek 2015 zapowiadał się bardzo dobrze, 4 miesiące nie było nawrotu choroby – mogłam zacząć żyć na nowo.

Niestety w kwietniu  2015 na badaniach kontrolnych okazało się ze nastąpiła wznowa raka w skórze. Otrzymałam kolejne cykle chemioterapii- 12 x Docetaxel, a następnie 3 x Gemzar.

Z powodu braku odpowiedzi na leczenie, zostalam skierowana w lutym 2016 na  tzw. elektrochemioterapię (ECT), jest to innowacyjna metoda leczenia raka skóry. Po pierwszej elektrochemioterapii nastąpiła częściowa remisja nowotworu, ale rak  niestety nie odpuścił i zaczął rozwijać się  w szybszym tempie. Dostałam kolejną chemię, tym razem w tabletkach – Methotroxat. W czerwcu 2016 przeszłam kolejną elektrochemioterapię, która niestety nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Rana po ECT nie goi się i powoduje bardzo duży ból. W związku z tym muszę używać codziennie specjalistycznych opatrunków ze srebrem, oraz brać bardzo silne leki przeciwbólowe.

W Polsce niestety wyczerpałam wszystkie dostępne możliwości leczenia, a nowotwór nadal postępuje.

W sierpniu 2016  zaczęłam szukać pomocy  na własną rękę w Instytucie Charite w Berlinie. Za badania i wizytę musiałam zapłacić ze środków własnych – 5 000 zł.W wyniku badań okazało się ze nowotwór zmutował sięi lek, który jest w stanie zatrzymać chorobę tzw. ERYBULINA (HALAVEN), nie jest refundowany w Polsce. Koszt  1 opakowania (6 ampułek) wynosi ok. 13 000 zł. To jedno opakowanie wystarcza na 1 cykl leczenia  (2 tygodnie ). Dodatkowo co miesiąc musze zakupić bardzo drogie plastry ze srebrem -“ AQUACEL EXTRA AG oraz srebro w sprayu -“ NANO SILVER -€“ koszt ok. 4 000 zl.

Miesięczne koszty leczenie przekraczają wielokrotnie moje możliwości finansowe.  Również wszystkie oszczędności, które do tej pory posiadałam z mężem, zostały przeznaczone  w całości  na potrzebny lek i opatrunki.

Mam nadzieję, że uda mi się wygrać z chorobą dla męża, dzieci i przyszłych wnuków. Potrzebuję jednak w tym wsparcia, gdyż lek. który jest w stanie mi pomóc nie jest refundowany.
Dziękuję wszystkim, którzy zdecydują się mnie wspomóc.

Małgorzata Glanc

 

 

 

   Fundacja Bread of Life z przykrością zawiadamia, że Pani Małgorzata Glanc przegrała walkę z chorobą. Dziękujemy wszystkim Darczyńcom, którzy pomogli Pani Małgorzacie w tym trudnym dla Niej czasie.  Składamy kondolencje Rodzinie.