Jestem Hubi, mam 2,5 roczku. W lipcu 2020r zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy neuroblastoma. Nasze życie wywróciło się do góry nogami. Przeszedłem 2 cykle chemioterapii, 7 września odbyła się bardzo skomplikowana operacja usunięcia guza, który był bardzo źle usytuowany i oplatał potrzebne do życia narządy i naczynia.

Podczas operacji doszło do uszkodzenia pnia trzewnego, a co za tym idzie niedokrwienia różnych narządów. Skutkiem tego były liczne komplikacje i powikłania operacyjne. Przeszedłem już 9 operacji i to jeszcze nie koniec. Mam usuniętą śledzionię, trzustkę, dwunastnicę, pęcherzyk żółciowy, przeżyłem też wstrząs krwotoczny. 2,5 miesiąca spędziłem na oddziale intensywnej terapii. Lekarze nie dawali mi szans na życie, ale nie poddałem się. Walczę codziennie a razem ze mną moi rodzice i starszy brat.

Czeka mnie długa rehabilitacja, problemy z cukrzycą i przyjmowanie enzymów trawiennych, potrzebna będzie także kolejna skomplikowana operacja rekonstrukcji dróg żółciowych. Na razie też nie mogę normalnie jeść, mam podawane specjalne jedzonko prosto do jelita.
Proszę, pomóż mi w walce o zdrowie, abym mógł szybko wrócić do domku do mojego ukochanego braciszka i tatusia.

Uwaga! Koniec strony ;)