Ewa i Sara są bliźniaczkami urodziły się 06 września 1991 roku, z chorobami wymagającymi ogromnego nakładu sił i środków, leczenia i szeroko pojętej specjalistycznej rehabilitacji – obie urodziły się z czterokończynowym, spastycznym dziecięcym porażeniem mózgowym.

            Od pierwszych chwil życia pokonują kolejne przeszkody na swojej drodze walcząc o lepszą przyszłość.

            Ewa od urodzenia cierpi na dziecięce  porażenie mózgowe, urodziła się z wodogłowiem( zastawka Pudenza ) choruje na epilepsje lekooporną alergię wziewno – pokarmową, niewydolności oddechowe spowodowane bocznym skrzywieniem kręgosłupa (90 stopni), zanik lordozy lędźwiowej, deformacją żeber, które uciskają cześć płuca, dysplazja bioder. Uszkodzenie nerwu wzrokowego (+17 dioptrii).Jest osobą całkowicie leżącą wymaga nakarmienia, przewinięcia i zmiany położenia ciała.  Ewa wymaga więc pomocy drugiej osoby we wszystkich czynnościach samoobsługowych i pielęgnacyjnych oraz systematycznej, stałej i kompleksowej rehabilitacji we wszystkich sferach funkcjonowania. Funkcje manipulacyjne kończyn górnych są znacznie ograniczone. Bez sukcesywnej rehabilitacji stan zdrowia Ewy będzie się pogarszał, mięśnie ulegną znacznemu przykurczeniu, co w konsekwencji będzie zwiększać skoliozę i problemy z oddychaniem.

            Sara od urodzenia cierpi na dziecięce porażenie mózgowe. Sprawność rąk jest ograniczona (problemy z precyzyjnymi ruchami) deformacja i sztywność kończyn dolnych, astygmatyzm, zaburzenia równowagi – trudności z koordynacją ruchowa.

            Szansą na poprawę stanu zdrowia Ewy i Sary jest udział w specjalistycznych turnusach rehabilitacyjnych, które są bardzo kosztowne. Dzięki kompleksowej rehabilitacji pod okiem specjalistów stan zdrowia sióstr nie pogarsza się a prowadzi do znacznych postępów.

            Rezygnacja z fachowej pomocy byłby przekreśleniem wieloletniej ciężkiej pracy i skazaniem bliźniaczek na wegetacje w dom, a niestety koszty codziennej rehabilitacji, leków, odpowiedniego sprzętu oraz turnusów rehabilitacyjnych przekraczają możliwości finansowe naszej rodziny.

           

Uwaga! Koniec strony ;)