Basia – grzeczna, spokojna i pilna uczennica. Kocha język angielski, książki, malarstwo i rysunek. Zdrowa… Zdrowa, dopóki nie zaczęły doskwierać coraz silniejsze i coraz częściej pojawiające się bóle głowy. Ból głowy dopadał w najmniej spodziewanym momencie (zabawa) i porze dnia.

Ulga przychodzi w pozycji leżącej, na jednym boku. Doszły bóle kości nóg. Tak silne, że niekiedy wracam do domu z zaplakanym dzieckiem, dla którego każdy krok sprawia ból porównywalny ze złamaniem, lub jak to ona określa „jakby ktoś ciął jej kości nożem”.

Doszły objawy przedwczesnego dojrzewania. 8 lat, coś było nie tak… Badania, ogrom badań i wyników – rentgen kości, usg tarczycy, morfologia, badania w kierunku cukrzycy, badania poziomu hormonów nadnerczy i przysadki mózgowej, oraz rezonans magnetyczny głowy ujawniły to, czego w najgorszych snach się nie spodziewaliśmy.

Rtg kości dłoni wykazał, że jej kości starzeją się szybciej niż ona. Basia ma 8 lat, a jej kości już 11 lat i proces starzenia postępuje bardzo szybko.

Hormony w jej organizmie szaleją. Badania nadnerczy, badania przysadki mózgowej i w końcu rezonans głowy wykryły torbiele na przysadce mózgowej. Na granicy przedniego i tylnego płata przysadki są torbiele kieszonki Rothkego.

Dodatkowo „zwraca uwagę uwypuklona ku górze powierzchnia przysadki” Co jest wewnątrz – pokażą dodatkowe badania. Czeka ją jeszcze diagnostyka w kierunku cukrzycy insulinoopornej, o co podejrzewają ją jeszcze lekarze. Ze względu na pilność badań zdiagnozowania Basi i długie kolejki na NFZ większość badań jestem zmuszona robić prywatnie.

Jest pod opieką endokrynologa dziecięcego w Poznaniu (wizyty prywatne). Usłyszałyśmy – pilne skierowanie do kliniki w Poznaniu. To pilne oznacza termin 18.07.2020r .

Nie godzę się z tym terminem, bo to będzie równo rok od pierwszych badań diagnostycznych, rok bez leczenia. Szukam dla mojego dziecka innej kliniki, innego szpitala w Polsce, szybszego terminu przyjęcia jej i rozpoczęcia leczenia.

Jak to nasz lekarz rodzinny powiedział – „proszę się przygotować na długotrwałe i kosztowne leczenie. Więc proszę o pomoc w tym przygotowaniu się. Basia ma tylko mnie, żyjemy z mojej pensji, bez dodatkowych świadczeń. Jej ojciec nie poczuwa się do obowiązku płacenia na dziecko, a sprawa o alimenty trwa już ponad rok.

Bardzo dziękuję za pomoc Basi w jej powrocie do zdrowia.

Mama Basi -Małgorzata

Uwaga! Koniec strony ;)